<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447</id><updated>2012-01-09T14:42:58.760+01:00</updated><category term='community'/><category term='social political networking'/><category term='network'/><category term='woman'/><category term='open source'/><category term='networking'/><category term='twitter'/><category term='network sieć'/><title type='text'>My Blog on Networks: Reading, Research, Reflection: Kateryna Novikova</title><subtitle type='html'>study network in sociological terms in information society</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>18</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-5872210967186794144</id><published>2011-12-19T12:38:00.000+01:00</published><updated>2011-12-19T12:38:47.075+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='network sieć'/><title type='text'>Networks by N.Christakis</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;br /&gt;Really interesting &lt;a href="http://www.ted.com/talks/nicholas_christakis_the_hidden_influence_of_social_networks.html" target="_blank"&gt;lecture &lt;/a&gt;on networks and their features..&lt;br /&gt;Especially after reading this &lt;a href="http://www.goodreads.com/review/show/129016830" target="_blank"&gt;book &lt;/a&gt;!!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-5872210967186794144?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/5872210967186794144/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=5872210967186794144' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5872210967186794144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5872210967186794144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2011/12/networks-by-nchristakis.html' title='Networks by N.Christakis'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-2600404553282301937</id><published>2011-10-11T23:49:00.000+02:00</published><updated>2011-10-11T23:49:44.439+02:00</updated><title type='text'>Klęska Sieci</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;em&gt;Stąd: http://mediologia.pl/klska-sieci.html&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Światowa pajęczyna” jak nazywają specjaliści Internet, po  okresie początkowej euforii, zaczyna coraz bardziej przypominać świat  pracowitych owadów, w którym człowiek doprowadzony przez media do  ślepoty, zmienia się powoli -&amp;nbsp; za sprawą sztucznych organów, zmian  genetycznych i podłączenia obwodów informacyjnych do jego mózgu – w  syntetyczna mrówkę, całkowicie sterowalną przez otaczającego go zewsząd  ekrany, które pełnia rolę „technologicznego instynktu”. Radio stworzyło  m.in. Hitlera. Czy Internet doprowadzi do panowania nowego typu  totalitaryzmu ? &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Internet miał zmienić świat w komunikacyjny raj w którym wszyscy ze  wszystkimi – biedni z bogatymi głupi z mądrymi, piękni z brzydkimi -  będą rozmawiali, wymieniali opinię i&amp;nbsp; dzięki tym elektronicznym rozmowym  i strumieniowi nieprzerwanego dialogu oplatającego kule ziemską  radykalne zróżnicowania między ludźmi i narodami zanikną lub  przynajmniej nie będą doprowadzały do konfliktów a sztuka&amp;nbsp; dzieki  poszerzeniu wyobraźnii jednych i drugich zmieni szarych zjadaczy chleba w  artystów i rozkwitnie jak pod dotknieciem czarodziejskiej różdżki.  Internet rewolucjonizuje&amp;nbsp; – tezy tej nie trzeba udawadniać : jest  oczywistością - nasze życie codzienne, społeczne,&amp;nbsp; artystyczne,  „światowa pajeczyna” – jak go nazywaja internauci – miała w zamyśle jego  twórców wywrócić do góry nogami systemy polityczne upowszechniając  t.z.w demokracje bezpośrednią której potencjalnym zadaniem jest  ograniczenie wszechpotężnej biurokracji tłumiącej od zawsze aktywność  społeczną obywateli. Internet – od początków swego istnienia – wzbudzał  nadzieje na realizacje ponadnarodowego porozumienia się wszystkich  ludzi, na wyeliminowanie z życia politycznego wojen, na likwidacje nędzy  i rażących różnic ekonomicznych miedzy ludźmi i narodami, „światowa  pajęczyna” była realizacją&amp;nbsp; odwiecznych marzeń filozofów o świecie  rządzonym przez rozum a nie emocje i plemienno-narodowe stereotypy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Internet – kulturowa pustynia&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;Według twórców Internetu, każdy użytkownik „światowej sieci” stawał  się mieszkańcem „globalnej wioski” w której wszyscy z jednej strony  mieli równy dostęp do informacji z drugiej zaś mogli dowolną informacje  upublicznić,dzieki czemu stawali się aktywnymi uczestnikami procesów  politycznych i społecznych. Internet miał umożliwić utworzenie  demokracji deliberacyjnej zakładającej wykorzystanie nowych  interakcyjnych technologii teleinformacyjnych do stałego dialogu władzy i  obywateli.&amp;nbsp; Według opinii Sądu Najwyższego USA wyrażonej pod koniec lat  90-tych XX wieku : „Korzystając z czatów, kazda osoba wyposażona w  linie telefoniczną może zostać heroldem miejskim, którego głos będzie  rozbrzmiewał dalej niż z jakiejkolwiek mównicy. Dzięki witrynom  internetowym, masowej korespondencji elektronicznej i grupom,  dyskusyjnym taka osoba może zostać autorem broszur polemicznych” &lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftn1"&gt;[1]&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zostało z tych nadzieji – na demokratyzującą i kontrolująca media  role Internetu – po, wiecej niż 20 latach jego funkcjonowania ?&amp;nbsp; Badacze  t.z.w topologi Internetu (czyli portali, blogów i.t.d) są zgodni, że z  pierwotnych marzeń hippisów,&amp;nbsp; - ich egalitarny i wolnościowy system  wartości przyczynił się w decydujacy sposób do powstania i  upowszechnienia „światowej pajeczyny” – o globalnej elektronicznej  wiosce w której każdy zabiera głos w sprawach publicznych, zostało  niewiele lub zgoła nic. W Internecie mamy do czynienia z nadmiarem  informacji, za dużo opini, spostrzeżeń i punktów widzenia uniemożliwia  ich ogarnięcie co w konsekwencji prowadzi do coraz większego szumu  informacyjnego. Wszechobecność informacji przy jednoczesnym braku – to  opinia Cassa Sunsteina z Republic.com – ośrodków jej integracji  doprowadzi do fragmentaryzacji dyskusji polegającej na tym, ze jednostki  będą postrzegać świat&amp;nbsp; przez&amp;nbsp; witryny dostosowane intelektualnie i  emocjonalnie tylko do własnych potrzeb co wyeliminuje możliwość dyskusji  z odrębnym punktem widzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fragmentaryzacja dyskursu publicznego może doprowadzić w efekcie do  skrajnej polaryzacji, bowiem kiedy informacje i opinie sa wspólne  jedynie dla grup podobnie myślacych ludzi wtedy zaczynają oni&amp;nbsp; wzmacniać  je wzajemnie nie dopuszczając poglądów alternatywnych. Dyskurs  publiczny się coraz bardziej radykalizuje co może doprowadzić do zaniku  społecznego dialogu. Globalny elektroniczny raj zmienia się – jak  zauwazył dowcipnie internauta -&amp;nbsp; w kulturową pustynie po której grasują  hordy barbarzyńców uzbrojonych w niewidoczne gołym okiem komputery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Internet – zaprzeczenie demokracji&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;Badania przeprowadzone w 2005 roku w USA&amp;nbsp; - pośrednio potwierdziły te  hipotezy, chociaż nie całkowicie. Okazało się bowiem, że zaledwie 10%  linków w dowolnie wybranym portalu politycznym prowadziło do portalu po  drugiej stronie ideologicznej barykady. Obraz , który się z tego wyłania  świadczy o istnieniu w Internecie dwóch odrębnych światów  (konserwatywnego i liberalnego), które nie komunikuja się miedzy sobą&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;czyli  w sieci liberałowie rozmawiaja z liberałami a konserwatyści z  konserwatystami.Ta pesymistyczna konstatacja została z czasem  skorygowana, ponieważ dodatkowe badania wykazały, że&amp;nbsp; isntnieją jednak  linki na stronicach liberalnych przywołujące portale konserwatywne i  vice-versa, jednak – ku zdziwieniu badaczy - to konserwatyści tworzą  więcej połączeń z witrynami liberalnymi. Zwolennikami „społeczeństwa  otwartego” światopoglądowych dyskusji, dialogu są – wbrew obowiązującemu  stereotypowi - konserwatyści a nie liberałowie. Innymi słowy  konserwatysci sa liberalniejsi od liberałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badania wykazały także, ze uwaga internautów jest znacznie bardziej  skoncentrowana niż sadzono kilka lat wczesniej. Do niewielkiej liczby  witryn prowadzi wiele linków. Wbrew oczekiwaniom członków Sądu  Najwyższego – pobrzmiewa w nich tęsknota za heroicznym okresem rewolucji  angielskiej, kiedy to zaroiło się po raz pierwszy w historii od  „broszur polemicznych” – ogromna większośc mówców nie jest po prostu  wysłuchiwana. Innymi słowy za uzyskanie widocznośći trzeba w Internecie  płaćić, co w praktyce oznacza powielenie modelu środków masowego  przekazu. W artykule opublikowanym w 2003 r. jeden z najwybitniejszych  badaczy Internetu, Albert Laszlo Barabasi stwierdził :” Tym co okazało  się najbardziej intrygujące po stworzeniu mapy sieci WWW, był całkowity  brak w tej sieci demokracji, sprawiedliwości i wartości egalitarnych”.  Prawa rządzace Internetem uniemożliwiają dostrzeżenie czegokolwiek z  wyjątkiem garstki z miliardów dokumentów.&amp;nbsp; Potencjał demokratyczny  Internetu był tylko utopią. Niektórzy polscy publicyści byli wręcz  przekonani, że Internet otwiera nową epokę : „A jednak pod koniec XX  wieku pojawił się niezwykły wynalazek : internet. Nagle każdy może  rozmawiać z (prawie) każdym i każdy do każdego może napisać. Tzw.  Blogosfera stanowi siłę podważajacą scentralizowane uniwersum mediów. W  USA jej powstanie odcisneło się już na wielkiej polityce : wiekszość  autorów blogów bowiem jest przychylna republikanom i tocza oni prawdziwa  medialna wojnę z mediami tradycyjnymi /liberalnymi – przyp mój/. XXI  stulecie zaczyna się więc prawdziwa rewolucją.”. &lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftn2"&gt;[2]&lt;/a&gt; . Niestety mylili się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Internet – raj dla reklamy&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;Co gorsza wydaje się, że funkcjonowanie Internetu jest skorelowane z  naczelnym prawem gospodarki elektronicznej które mówi, że w  społeczeństwie informacyjnym uwaga klienta jest dobrem wyjątkowo  rzadkim, i aby ją&amp;nbsp; u potencjalnego konsumenta wywołać trzeba  zainwestować ogromne sumy w marketing. &lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftn3"&gt;[3]&lt;/a&gt;.  Jednak krach dziecinnej wiary dzieci-kwiatów, że Internet przyczyni się  do rozkwitu demokracji i międzyludzkiego porozumienia, nie jest  bynajmniej najgroźniejszym skutkiem globalnego upowszechnienia  „światowej pajeczyny” w ciągu ostatnich 20 lat. Internet – a tego  twierdzenia nie trzeba udawadniać -&amp;nbsp; w praktyce&amp;nbsp; powiela model  funkcjonowania środków masowego przekazu, przedewszystkim telewizji,  upowszechnia w specyficzny sposób kulture wizualną. Jak kultura obrazu i  ekranu zmienia nasze myślenie ? Czy jest ona kompatybilna z gospodarką  opartą na wiedzy a wiec na nauce czy przeciwnie pomiedzy „obrazami” i  „wiedzą” istnieje sprzeczność, która może doprowadzić do coraż wiekszej  irracjonalizacji życia społecznego i gospodarczego ? Pytania wydaja się  retoryczne bowiem już&amp;nbsp; D.Bell w książce opublikowanej w 1973 roku  zauwazył, że : „Prawda jest, jak sądze, ze kultura współczesna to raczej  kultura obrazu niż druku. /…/. Wzgledne znaczenie druku i obrazu w  kształtowaniu wiedzy ma jednak swoje konsekwencje dla spójności kultury.  Druk pozwala na spokojne zastanowienie się nad tekstem i na dialog :  nie tylko kladzie nacisk na poznanie i na znaczenie symboliczne, ale&amp;nbsp; -  co najważniejsze – na sposób konceptualizacji myśli. Media wizualne –  mam na myśli film i telewizje – narzucają widzowi swe tempo i, kładąc  nacisk raczej na obraz niż na słowo, skłaniaja nie do konceptualizacji,  lecz do dramatyzacji.”. &lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftn4"&gt;[4]&lt;/a&gt; Od momentu napisania tych słów mineło 37 lat , komputery zawojowały świat a internet połączył ludzi w jedną globalną wioskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paweł Paleczny - cdn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;hr size="1" width="33%" /&gt; &lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftnref1"&gt;[1]&lt;/a&gt; cytat za : Yochai Benkler – „Bogactwo sieci” Warszawa 2008 r. -&amp;nbsp; str 226&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftnref2"&gt;[2]&lt;/a&gt; Patrz Piotr Skórzyński „Władza mediów” – Arcana nr 69 - 3/2006&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftnref3"&gt;[3]&lt;/a&gt;  Patrz : Carl. Shapiro, Hal R. Varian „Information rules. A Strategic  Guide to the Network Economy” Harvard Business School Press - 1998&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://mediologia.pl/klska-sieci.html#_ftnref4"&gt;[4]&lt;/a&gt; Patrz – Daniel Bell&amp;nbsp; „Kulturowe sprzeczności kapitalizmu” Warszawa 1998 – Wydawnictwo Naukowe PWN str 333&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-2600404553282301937?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://mediologia.pl/klska-sieci.html' title='Klęska Sieci'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/2600404553282301937/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=2600404553282301937' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/2600404553282301937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/2600404553282301937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2011/10/kleska-sieci.html' title='Klęska Sieci'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-7558849441028445509</id><published>2011-10-11T23:43:00.002+02:00</published><updated>2011-10-11T23:43:42.543+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='open source'/><title type='text'>Yochai Benkler o Nowej Ekonomii Open Source</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Yochai Benkler o Nowej Ekonomii Open Source&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-7558849441028445509?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://innowacyjni.wordpress.com/2010/04/23/yochai-benkler-o-nowej-ekonomii-open-source-2/' title='Yochai Benkler o Nowej Ekonomii Open Source'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/7558849441028445509/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=7558849441028445509' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7558849441028445509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7558849441028445509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2011/10/yochai-benkler-o-nowej-ekonomii-open.html' title='Yochai Benkler o Nowej Ekonomii Open Source'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-7259601750042736593</id><published>2011-10-05T19:21:00.000+02:00</published><updated>2011-10-05T19:21:37.949+02:00</updated><title type='text'>Social Networking, No Social Group...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Взято отсюда.. http://zn.ua/articles/88800&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Олег Покальчук &lt;span class="issue"&gt;«Зеркало недели. Украина» №35, &lt;/span&gt; &lt;time datetime="30.09.2011T19:05" pubdate="pubdate"&gt;30 сентября 2011, 19:05&lt;/time&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Граждане не&amp;nbsp;хочут его слушать.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Гражданам бы&amp;nbsp;выпить и&amp;nbsp;откушать&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;и сплясать, а&amp;nbsp;прочее&amp;nbsp;— мура!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Впрочем, нет,&amp;nbsp;— еще поспать им&amp;nbsp;важно.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Что он&amp;nbsp;им&amp;nbsp;заладил неотвязно:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;«Граждане, послушайте меня...»?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="right" dir="ltr"&gt;  &lt;b&gt;&lt;a href="http://zn.ua/articles/58951"&gt;Евгений Евтушенко&lt;/a&gt;,&lt;br /&gt;«Граждане, послушайте меня...»&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;Можно ли&amp;nbsp;с&amp;nbsp;помощью Интернета организовать &lt;a href="http://zn.ua/articles/74829"&gt;революцию&lt;/a&gt;? Могут ли&amp;nbsp;&lt;a href="http://zn.ua/articles/82918"&gt;социальные сети&lt;/a&gt; объединить незнакомых людей в&amp;nbsp;организации или партии, дать им&amp;nbsp;идеологию и&amp;nbsp;заставить действовать в&amp;nbsp;«реале»?&lt;br /&gt;Миф о&amp;nbsp;непреодолимой силе социальных ресурсов Сети обрел второе дыхание после известных &lt;a href="http://zn.ua/articles/78232"&gt;революционных событий в&amp;nbsp;Египте и&amp;nbsp;Тунисе&lt;/a&gt;.  Часть украинцев, изнемогающих от&amp;nbsp;социальной и&amp;nbsp;прочей  невостребованности, тот час же&amp;nbsp;припала к&amp;nbsp;компьютерам с&amp;nbsp;вожделением  пулеметчиков-любителей. Но&amp;nbsp;противник так и&amp;nbsp;не&amp;nbsp;появился.&lt;br /&gt;А&amp;nbsp;то, что появилось в&amp;nbsp;«прицелах» их&amp;nbsp;блогов, было сродни старым уловкам  контрснайперской борьбы: виртуальные чучела, смастеренные из&amp;nbsp;чего  ни&amp;nbsp;попадя, на&amp;nbsp;длинных цифровых «палках». Выдвигаемые из&amp;nbsp;уютного окопа  со&amp;nbsp;страшным гугуканьем и&amp;nbsp;криками: «Ура!». И&amp;nbsp;вот добровольцы, ринувшиеся  по&amp;nbsp;зову сердца на&amp;nbsp;священную информационную войну, в&amp;nbsp;очередной раз  обнаружили себя лишь в&amp;nbsp;статусе начинающих геймеров. А&amp;nbsp;то&amp;nbsp;и&amp;nbsp;просто чучел  на&amp;nbsp;палках.&lt;br /&gt;В&amp;nbsp;лучшем случае наиболее рьяному энтузиасту нарисовывался утешительный  приз в&amp;nbsp;виде рекрутирования в&amp;nbsp;отряд профессиональных интернет-троллей  на&amp;nbsp;сдельной зарплате. Остальные же&amp;nbsp;довольствовались взаимным  восхвалением и&amp;nbsp;улюлюканьем вслед якобы отступающим теням. А&amp;nbsp;те&amp;nbsp;реальные  фигуры, которые отбрасывали тени, при этом снисходительно посмеивались  и&amp;nbsp;даже демократически поощряли подобную активность, при первой  же&amp;nbsp;возможности демонстрируя это западному сообществу. Вся ругань,  обрушивавшаяся на&amp;nbsp;Кабинет министров и&amp;nbsp;лично на&amp;nbsp;Януковича, на&amp;nbsp;три  четверти, собс­твенно, и&amp;nbsp;состояла из&amp;nbsp;эмоций, и&amp;nbsp;поэтому обрушивалась  исключительно на&amp;nbsp;клавиатуры компьютеров. Квалифи­цированные упреки  специалистов в&amp;nbsp;своих отраслях (а&amp;nbsp;такие действительно звучали)  интернет-сообщество должно было бы&amp;nbsp;превратить в&amp;nbsp;«мемы» и&amp;nbsp;«демотиваторы»,  а&amp;nbsp;потом уже усиливать их&amp;nbsp;собственными эмоциями. Но&amp;nbsp;это означало бы, что  Интернет признает подобных людей компетентными лидерами и&amp;nbsp;делегирует  им&amp;nbsp;право быть таковыми. А-а, не&amp;nbsp;&lt;span class="nobr"&gt;тут-то&lt;/span&gt; было.  В&amp;nbsp;Интернете нашем лидер тот, кто круглосуточно пишет банальности  заглавными буквами и&amp;nbsp;со&amp;nbsp;множеством восклицательных знаков, умеет  перепостить дерзкие картинки и&amp;nbsp;прячется за&amp;nbsp;зловещим «никнеймом» с&amp;nbsp;еще  более зловещей «аватаркой».&lt;br /&gt;Постепенно, вследствие сочетания старых и&amp;nbsp;новых заблуждений, исконная  украинская вера в&amp;nbsp;магические способы решения социальных проблем  (небескорыстно подпитываемая политтехнологами) превратилась  в&amp;nbsp;современный культ, вроде «Нью Эйдж». Такой же&amp;nbsp;масштабный и&amp;nbsp;такой  же&amp;nbsp;по&amp;nbsp;факту миролюбивый. Со&amp;nbsp;своими жрецами и&amp;nbsp;жрицами, адептами  и&amp;nbsp;неофитами, жаждущими приобщения к&amp;nbsp;тайнам Web 2.0. Со&amp;nbsp;своей мифологией,  фольклором. И&amp;nbsp;даже этнографией, в&amp;nbsp;которой локус Майдана замещает «садок  вишневий коло хати». А&amp;nbsp;футболка и&amp;nbsp;то, что на&amp;nbsp;ней написано прямым  текстом, вытесняет вышиванку и&amp;nbsp;то, что в&amp;nbsp;ней зашифровано.&lt;br /&gt;Эта вера имела в&amp;nbsp;основе старое диссидентское убеждение, что рукописные  или ротапринтные листовки с&amp;nbsp;призывными текстами непременно передаются  из&amp;nbsp;рук в&amp;nbsp;руки, заучиваются наизусть и&amp;nbsp;становятся предметом тайных  обсуждений в&amp;nbsp;стихийно создаваемых подпольных революционных кружках.  Некогда это действительно работало. Но&amp;nbsp;либо в&amp;nbsp;условиях отчетливого  распозиционирования «мы—они» (интервенция, военная оккупация), либо  настолько дремучего застоя, при котором естественным образом появилось  минимум два поколения инакомыслящих (не&amp;nbsp;путем агитации, а&amp;nbsp;просто  выросших в&amp;nbsp;новых условиях). При этом все усилия некоторых оппозиционеров  обозвать новую украинскую власть «оккупационной» с&amp;nbsp;тем, чтобы  активизировать повстанческие архетипы, выглядят как минимум забавно,  поскольку обзывающие сами в&amp;nbsp;массе своей точно такие же,  из&amp;nbsp;«понаехавших».&lt;br /&gt;Проблема в&amp;nbsp;том, что любое сообщение, каким бы&amp;nbsp;способом оно  ни&amp;nbsp;передавалось, может найти своего адресата лишь в&amp;nbsp;том случае, когда  адресат изначально посылает вовне (прямым текстом или невербальным  поведением) сигналы о&amp;nbsp;том, что он&amp;nbsp;нуждается в&amp;nbsp;такой информации.&lt;br /&gt;Но&amp;nbsp;природа человеческого поведения, в&amp;nbsp;частности, состоит в&amp;nbsp;том, что  человек добровольно совершает лишь те&amp;nbsp;действия, которые повышают его  самооценку. И&amp;nbsp;здесь конкурентное преимущество не&amp;nbsp;у&amp;nbsp;диалога,  а&amp;nbsp;у&amp;nbsp;монолога.&lt;br /&gt;«Граждане, послушайте меня»&amp;nbsp;— этот рефрен из&amp;nbsp;старого стихотворения  Евтушенко, посвященного мятежному писателю Джону Апдайку, не&amp;nbsp;устаревает  уже без малого полвека. Природа любого протеста&amp;nbsp;— в&amp;nbsp;выражении  запрещаемого. Но&amp;nbsp;природа украинского протеста&amp;nbsp;— прежде всего  в&amp;nbsp;самовыражении. Остальные граждане хотят «выпить и&amp;nbsp;откушать»,  и&amp;nbsp;клеймить их&amp;nbsp;за&amp;nbsp;это желание&amp;nbsp;— лицемерно. Сначала ощущение сытости,  затем уже разговоры о&amp;nbsp;демократии, а&amp;nbsp;не&amp;nbsp;наоборот. В&amp;nbsp;обратном порядке  бывает лишь раздражение призывами одних сытых против других сытых, что  и&amp;nbsp;наблюдаем повсеместно. Есть большой соблазн перевести это раздражение  в&amp;nbsp;бунт.&lt;br /&gt;Впрочем, о&amp;nbsp;протесте и&amp;nbsp;бунте можно писать достаточно много и, главное,  совершенно бесстрашно и&amp;nbsp;бесперспективно, с&amp;nbsp;точки зрения реального  изменения общественного строя. Поэтому точно так же&amp;nbsp;бесстрашно поговорим  о&amp;nbsp;перспективах социальных изменений в&amp;nbsp;нашей стране с&amp;nbsp;помощью Интернета.&lt;br /&gt;Лет пятнадцать назад только нарождающиеся веб-страницы с&amp;nbsp;различным  дерзким компроматом были весьма популярны среди технически подкованных  граждан, готовых жертвовать недешевым временем dial-up. Интернет  предоставлял более или менее убедительные свидетельства того, что мораль  и&amp;nbsp;политика&amp;nbsp;— малосовместимы. И&amp;nbsp;что политики воруют друг у&amp;nbsp;друга  и&amp;nbsp;из&amp;nbsp;бюджета. Люди читали, и&amp;nbsp;убеждались …в&amp;nbsp;очевидном для них.  Возникавшее настроение отражал психологический термин «хиндсайт»,  который можно перевести с&amp;nbsp;помощью словосочетания «я&amp;nbsp;и&amp;nbsp;так давно это  знал!».&lt;br /&gt;То&amp;nbsp;есть на&amp;nbsp;убеждения информация не&amp;nbsp;влияла, и&amp;nbsp;круг единомышленников  не&amp;nbsp;расширяла. Хотя по&amp;nbsp;количествам «хитов» и&amp;nbsp;«хостов» веб-мастера  отчитывались перед своими заказчиками именно как за&amp;nbsp;динамику роста  виртуальных рядов. Ибо нет ничего проще, чем выдать желаемое  за&amp;nbsp;действительное.&lt;br /&gt;Рост мобильной связи и&amp;nbsp;ее&amp;nbsp;доступность, простота обмена смс-сообщениями  сделали, казалось бы, внутригрупповую коммуникацию сверхактивной.  И&amp;nbsp;в&amp;nbsp;мобильную связь ринулась политическая реклама. Но&amp;nbsp;это оказалось  вторжением в&amp;nbsp;личное пространство и, за&amp;nbsp;редкими случаями рассылок удачных  анекдотов, в&amp;nbsp;итоге вызвало лишь раздражение, а&amp;nbsp;не&amp;nbsp;вожделенное  формирование новых социальных групп.&lt;br /&gt;И&amp;nbsp;вот появился Твиттер, Фейсбук и&amp;nbsp;иже с&amp;nbsp;ними. Самым гениальным  изобретением этих и&amp;nbsp;подобных им&amp;nbsp;утолителей одиночества явилась опция  «Друзья» и&amp;nbsp;кнопка «Добавить друга». Нам трудно полностью оценить, как  такая возможность вдохновляет людей, воспитанных в&amp;nbsp;традициях  евроатлантической культуры, где чувство одиночества уже давно  превратилось в&amp;nbsp;феномен отчуждения и&amp;nbsp;даже легло в&amp;nbsp;основу философии  экзистенциализма. Но&amp;nbsp;и&amp;nbsp;нам не&amp;nbsp;чужд прогресс со&amp;nbsp;всеми прелестями раннего  капитализма&amp;nbsp;— сменой технологических укладов и&amp;nbsp;разрушением моральных  устоев, заменяемых эрзацем «мультикультурализма». Мы&amp;nbsp;хотим дружить  и&amp;nbsp;«быть дружимы» многократно, а&amp;nbsp;с&amp;nbsp;помощью волшебной кнопки Enter это  детское тщеславие становится интернет-былью.&lt;br /&gt;Какая осязаемая мечта для политиков&amp;nbsp;— нужно найти правильную программу,  соорудить подходящий интерфейс и&amp;nbsp;накупить побольше серверов, можно даже  транзитных! И&amp;nbsp;все друзья дружно объединятся и&amp;nbsp;перестроятся из&amp;nbsp;кругов  в&amp;nbsp;колонны, двинутся на&amp;nbsp;штурм, и&amp;nbsp;можно будет только по-отечески или  по-матерински покрикивать: ­«...кто там шагает правой? Левой! Левой!»&lt;br /&gt;Ой, ну&amp;nbsp;что, совсем не&amp;nbsp;похоже на&amp;nbsp;правду? Украинскую?&lt;br /&gt;С&amp;nbsp;одной стороны, бывший футболист «Манчестер Юнайтед», а&amp;nbsp;ныне  антиглобалист Эрик Кантона призвал европейцев положить конец  ростовщической и&amp;nbsp;криминальной банковской системе, призвав пользователей  Фейсбука в&amp;nbsp;один день закрыть свои банковские счета. Одобрили в&amp;nbsp;Сети  и&amp;nbsp;виртуально согласились поучаствовать в&amp;nbsp;акции 7&amp;nbsp;декабря 2010 года  десятки тысяч человек. Но&amp;nbsp;сдержали слово лишь несколько десятков  физических лиц.&lt;br /&gt;На&amp;nbsp;этом идею социальной революции через Интернет можно было  бы&amp;nbsp;и&amp;nbsp;похоронить. Чем квалифицированнее ведется дискуссия по&amp;nbsp;какой-либо  социально важной теме, тем больше у&amp;nbsp;ее&amp;nbsp;участников шансов компетентно  выговориться и&amp;nbsp;повысить самооценку, даже не&amp;nbsp;вставая &lt;span class="nobr"&gt;из-за&lt;/span&gt; стола.&lt;br /&gt;С&amp;nbsp;другой стороны, Фейсбук закрыл страничку, на&amp;nbsp;которой содержались  призывы к&amp;nbsp;началу третьей палестинской интифады против Израиля, двое  британцев получили по&amp;nbsp;четыре года тюрьмы за&amp;nbsp;призывы к&amp;nbsp;погромам  в&amp;nbsp;соцсети, русские и&amp;nbsp;белорусы и&amp;nbsp;вовсе занялись изгнанием бесов  вольнодумства из&amp;nbsp;Интернета с&amp;nbsp;помощью старого проверенного  КГБ-экзорцизма. Ну&amp;nbsp;и&amp;nbsp;куча подобных примеров.&lt;br /&gt;Обратите внимание на&amp;nbsp;причинно-следственную связь. Если в&amp;nbsp;Сети &lt;span class="nobr"&gt;что-то&lt;/span&gt; социальное или политическое сообща выдумывается, то&amp;nbsp;шансы воплотить эту выдумку в&amp;nbsp;жизнь минимальны. Если &lt;span class="nobr"&gt;что-то&lt;/span&gt;  в&amp;nbsp;жизни уже создалось и&amp;nbsp;функционирует, то&amp;nbsp;Сеть может оказать ему  небольшую, но&amp;nbsp;своевременную поддержку. В&amp;nbsp;этом смысле никто не&amp;nbsp;отменял  подобных социальных функций у&amp;nbsp;известных газет или журналов, постоянные  читатели которых по&amp;nbsp;факту являются единомышленниками, а&amp;nbsp;подписчики&amp;nbsp;—  и&amp;nbsp;вовсе организацией. Ни&amp;nbsp;даже у&amp;nbsp;украинских телевизионных прог­рамм.  Но&amp;nbsp;предполагать, что рупор в&amp;nbsp;состоянии заменить саму глотку&amp;nbsp;— как  минимум наивно.&lt;br /&gt;Социальные сети в&amp;nbsp;состоянии создать дополнительные мотиваторы или  демотиваторы уже существующих общественных стремлений, но&amp;nbsp;они не&amp;nbsp;могут  создавать из&amp;nbsp;людей социальные группы, как бы&amp;nbsp;их&amp;nbsp;ни&amp;nbsp;называли. Потому что  нет «людей» Интернета&amp;nbsp;— есть «пользователи» Интернета и&amp;nbsp;его разных  сервисов, юзеры.&lt;br /&gt;В&amp;nbsp;этом смысле Интернет и&amp;nbsp;социальные сети в&amp;nbsp;частности порождают  старый-новый тип безлидерских организаций, которые в&amp;nbsp;старину назывались  просто «хорошей компанией» и&amp;nbsp;в&amp;nbsp;которых инициатива возникала на&amp;nbsp;основе  компетентности того, кто первым ее&amp;nbsp;предлагал.&lt;br /&gt;Это уже есть у&amp;nbsp;нас. Но&amp;nbsp;это никакие не&amp;nbsp;зародыши гражданского общества,  а&amp;nbsp;лишь стиль общения, который в&amp;nbsp;гражданском обществе преобладает.  Развитие этих «хороших компаний» в&amp;nbsp;реале, тем более использование  их&amp;nbsp;в&amp;nbsp;качестве инструмента политического влияния невозможны.&lt;br /&gt;&lt;div style="display: inline; margin-right: 5px;"&gt;  Только живые люди, со&amp;nbsp;всеми своими достоинствами и&amp;nbsp;недостатками, видя  друг друга в&amp;nbsp;лицо, вдоволь выкричавшись и&amp;nbsp;выматерившись, могут перейти  к&amp;nbsp;диалогу о&amp;nbsp;совместном будущем. Если у&amp;nbsp;них к&amp;nbsp;тому времени окажется что  сказать. А&amp;nbsp;всякие «твиттеры» разве что помогут собрать их&amp;nbsp;в&amp;nbsp;одном месте  в&amp;nbsp;одно время. Если, конечно, пользователи будут помнить, что они&amp;nbsp;— люди.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-7259601750042736593?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://zn.ua/articles/88800' title='Social Networking, No Social Group...'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/7259601750042736593/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=7259601750042736593' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7259601750042736593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7259601750042736593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2011/10/social-networking-no-social-group.html' title='Social Networking, No Social Group...'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-5033003862355223015</id><published>2011-09-26T15:13:00.000+02:00</published><updated>2011-09-26T15:13:32.290+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='social political networking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='twitter'/><title type='text'>Ukrainian Social Networks in Parliament</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;:)))&lt;br /&gt;"Декілька слів про феномен Ю. Кармазіна: цей депутат є просто таки фабрикою законопроектів. Більше того, у нього найбільше та найрізноманітніше коло знайомств - тобто депутатів, з якими він співпрацював (99), і найбільший показник BC ("контролю вершини") уже чотири роки поспіль.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;При всьому тому, жодного законопроекту за його спів-авторством за весь цей час прийнято не було. Тому, напівжартома, Ю. Кармазіна можна порівняти з мас-фоловером у твітері, який намагається залучити якомога більше "друзів", не звертаючи увагу на те, якої якості вийде його персональна мережа."&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-5033003862355223015?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://texty.org.ua/pg/article/devrand/read/32443/Deputaty-Bliaxa-Muxa-Folovery' title='Ukrainian Social Networks in Parliament'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/5033003862355223015/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=5033003862355223015' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5033003862355223015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5033003862355223015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2011/09/ukrainian-social-networks-in-parliament.html' title='Ukrainian Social Networks in Parliament'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-7621783569007173859</id><published>2011-03-04T14:05:00.001+01:00</published><updated>2011-03-04T14:06:22.352+01:00</updated><title type='text'>o komputerze - wycinek z wykładu o nowych mediach</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Źródło: &lt;i&gt;Gadżety popkultury. Społeczne życie przedmiotów.&lt;/i&gt; WAIP 2007. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;....Ciekawa jest ocena początków rozwoju komputerów. Bowiem błędem było wczesne nazwanie komputerów „elektronicznymi mózgami” (zdolnymi myśleć) oraz „komputerami” (specjalizującymi się w wykonywaniu obliczeń matematycznych). &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;U swych podstaw komputer jest faktycznie maszyną manipulującą zerami i jedynkami. Jednak na bazie prostych operacji komputer jest zdolny robić wiele rzeczy. Bowiem język zero-jedynkowy jest językiem uniwersalnym, a kod komputerowym - niezwykłym i wyjątkowym, bo jako jedyny daje się wykonać. Czyli okazuje się, że oprogramowanie ma w sobie coś z maszyny, matematyki, języka, myśli, sztuki i informacji, a jednocześnie jest potężne, subtelne, nieprzewidywalne i ryzykowne. Ciekawe, że według niektórych, właśnie dlatego komputer stał się maszyną, &lt;i&gt;która nigdy nie działa tak jak chcemy.&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Komputery, jak większość technologii, działają w dużej mierze poza naszą świadomością. Tworzą tło dla działań ludzkich, na których skupiamy swoją uwagę. Istnieje oczywiście szereg sytuacji, w których skupiamy się na technologiach. Urządzenia elektroniczne fascynują wielu ludzi jako nowinki techniczne lub symbole statusu – w tych wypadkach jednak zachwyt utrudnia zrozumienie faktycznych i subtelniejszych skutków ich używania. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Komputery są również często przedstawiana w kulturze popularnej, co należy traktować jako osobne zjawisko. Kształtując sposób postrzegania i używania przez nas komputerów, mają jednak często mają niewiele wspólnego z faktycznym stanem współczesnej informatyki, szczególnie w postaci doświadczanej przez zwykłych użytkowników. Dobrym przykładem może być wizja &lt;i&gt;wirtualnej rzeczywistości tworzonej za pomocą komputera&lt;/i&gt;: do dziś nierealizowana, mimo stałej obecności w kulturze popularnej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;William Gibson (autor pojęcia cyberprzestrzeń w powieści Neuromancer z r. 1982) ilustruje mglistość wyobrażeń komputerów na przykładzie literatury science fiction z lat 50. Pisarzy bardziej interesowały wtedy „statki kosmiczne” niż „mózgi elektroniczne”, choć to te drugie okazały się w nadchodzących dekadach najważniejszą technologią obecnej technokultury... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;... Królestwo komputerów – tak jak zwierząt czy roślin – jest niezmiernie zróżnicowane. Przepaść dzieli mikroprocesor sterujący pralką od domowego komputera osobistego oraz tenże komputer od pojedynczego superkomputera badawczego, czy też korzystającej z tysięcy serwerów naraz wyszukiwarki Google. Jednocześnie jednak wszystkie komputery działają na podobnych zasadach, a więc jednostkowe efekty zlewają się w jednolity proces, który już nazwaliśmy &lt;i&gt;komputeryzacją rzeczywistości&lt;/i&gt;. Instytucje społeczne i urządzenia, ludzie i przedmioty, wielkie systemy technologiczne i glob ziemski – wszystko zyskuje nowy, cyfrowy wymiar. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Nazwa „komputer” przy tym wszystkim jest oczywiście myląca – równie myląca, co wiele kulturowych wyobrażeń o komputerach. Wpływ komputera nie polega bowiem na przeliczaniu świata. Operacje na zerach i jedynkach stanowią jedynie &lt;i&gt;podstawową&lt;/i&gt; i wspólną warstwę komputerowego działania, które potencjalnie ma &lt;i&gt;uniwersalny charakter&lt;/i&gt;. Informatycy-wizjonerzy nazywali komputery wieloma różnymi nazwami: przedłużacz pamięci, metamedium, maszyna uniwersalna, osobiste medium dynamiczne, gizmo. W chwili obecnej, w czasach ciągle trwającej rewolucji cyfrowej, najbardziej celne byłoby zapewne nazwać komputer „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;transformerem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;”. Bowiem wspólnym mianownikiem przemian inicjowanych przez komputery jest przemienianie rzeczywistości poszerzonej o cyfrowy wymiar. Podobnie jak ciągłej transformacji podlegają dane przeliczane przez komputery. Przy tym warto podkreślić trzy podstawowe procesy, symbolizowane przez trzy części składowe komputera: &lt;u&gt;procesor,&lt;/u&gt; &lt;i&gt;pamięć&lt;/i&gt;, i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;interfejs.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Procesor i jego prędkość ostatecznie taktuje nam prędkość, w której żyjemy. W przypadku komputerów zachodzące poza naszą świadomością, niezmienne i cykliczne procesy są złożone ze zdarzeń niezmiernie krótkich i prędkich, odbywających się z prędkością dużo szybszą niż tempo ludzkiego życia. Okazuje się, więc, że współczesne komputery (zdolne do utrzymywania stale zawrotnej prędkości działania), są niedoścignionym wzorem, do którego nieświadomie się przyrównujemy, &lt;i&gt;przyśpieszając nasze życie. &lt;/i&gt;W taki sposób zyskujemy to powszechne odczucie, że stale przyśpieszając żyjemy w jednej, histerycznej prędkości z komputerem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Pierwsza pamięć bądź dysk twardy został wypuszczony na rynek w 1956 roku i miał pojemność 5 megabajtów, kosztując ok. 50 tys. dol. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Dziś cena za jeden GB spadła poniżej dolara – koszt przechowywania danych zmalał więc na przestrzeni 50lat 50 milionów razy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Dzięki internetowi (o którym więcej powiemy później) zachowania dotychczas ulotne mogą zostawiać po sobie wieczne ślady, które w dodatku krążą po sieci i są zbierane oraz przechowywane często poza naszym zasięgiem kontrolą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Taka przedłużona pamięć ma więc kolektywny charakter, a dane o naszych zachowaniach są niczym cyfrowa karma. Istnienie wiecznego i uniwersalnego zapisu naszych zachowań przeczy naszym nawykom wyrobionym w analogowych czasach. Dotychczas zmiana ta została zdiagnozowana niemal wyłącznie w kategoriach rosnącego nadzoru, które nowe media umożliwiają, rosnącej inwigilacji. Wydaje się, że może ta zmiana być dużo bardziej różnorodna, a równie istotny co kwestia kontroli społecznej może się stać problem zarządzania własną, doskonałą pamięcią przedłużoną. Wpływ takiej pamięci niekoniecznie powinien prowadzić do rozdrobnienia i rozmnożenia naszej tożsamości poprzez zabawę i symulację nowych osobowości. Przecież możliwość obserwacji, analizy i nadzoru trwałych śladów przeszłych zachowań może wspierać akurat budowanie &lt;i&gt;pojedynczej, syntetycznej &lt;/i&gt;osobowości, zamiast jej fragmentaryzacji na wiele „ja”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Wraz z rozpowszechnianiem się komputerowej pamięci rośnie także znaczenie formy, w jakiej informacje są w niej przechowywane, czyli zaczynamy traktować cały świat jako strukturę danych dających się porządkować i przeszukiwać. Dobrym przykładem są internetowe serwisy społecznościowe, dzięki którym swoją przynależność do pewnej grupy traktujemy w kategoriach sieci, a zbiorem znajomych, krewnych i przyjaciół zarządzamy jak bazą danych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Interfejs?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Interfejs to dziwna przestrzeń leżąca pomiędzy medium a przekazem. Graficzny interfejs użytkownika (jego prototyp przedstawiony został jeszcze w 1968 r.), który został rozpowszechniony przez komputery Apple Macintosh, jest w dużej mierze odpowiedzialny za popularyzację komputerów. Komputer bez takiego interfejsu, zmuszający użytkownika do komunikacji poprzez wiersz poleceń, pozostawał ezoterycznym narzędziem przydatnym jedynie informatykom. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;W epoce komputeryzacji interfejs komputerowy zostaje tak naprawdę interfejsem &lt;i&gt;kulturowym&lt;/i&gt;, narzucającym swoją logikę na kulturę i nasz sposób postrzegania świata. Dobrym przykładem są funkcje „kopiuj” i „wklej” (kopipast), dostępne w dowolnym programie komputerowym, a tworzące możliwość aktywnej partycypacji w &lt;u&gt;zastanej&lt;/u&gt; kulturze. (Nawiązuje to do zjawiska Web 2.0, o którym później porozmawiamy, a które nie jest przez wszystkich oceniane pozytywnie, Andrew Keen vs Laurence Lessig „Wolna kultura”).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Warto pamiętać, że media stanowiące interfejs kulturowy w XX wieku, przed nastaniem epoki komputerów, były technologiami &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;„tylko do odczytu” –&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;promującymi pasywny odbiór kultury.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Pierwsi wizjonerzy cyfryzacji Licklider i Taylor na końcu lat 1960-tych uważali np., że bilans wpływu komunikacji komputerowej na ludzkość będzie zależał od tego, czy stanie się ona dostępna powszechnie, czy też jedynie dla garstki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Jeszcze w latach 1990-tych wyobrażano, że komputer będzie niczym papier czy glina. Będzie mógł stosowany na wiele początkowo nieprzewidzianych sposobów. Potencjalnie nieskończone możliwości medium miały być ograniczone przez programy, które mieli pisać sami użytkownicy. Wydawało się, że nie da się z góry określić wielości zastosowań dla narzędzia, którego docelowym odbiorcą jest każdy („ciężar projektowania i określania systemu jest przeniesiony na użytkownika). &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Niestety obecnie mamy raczej do czynienia z podziałem użytkowników na zdolnych i niezdolnych projektować własne narzędzia, który nabiera coraz większego znaczenia. To jest równie istotna forma nierówności w epoce cyfrowej, co te wynikające z braku dostępu do komputera. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Paradoks polega na tym, że komputer jest jednocześnie uniwersalną maszyną Turinga, operującą na zerach i jedynkach, &lt;u&gt;oraz&lt;/u&gt; uniwersalną maszyną medialną, przedstawiającą treści zapisane binarnie. A więc maszynę liczącą (tę pierwszą) z łatwością ignorujemy, a przecież zdolność operowania na kodzie komputerowym zapewnia dzisiaj przewagę jednych użytkowników nad innymi. Czyli okazuje się, że większość użytkowników pracuje w dość sztywnych ramach wyznaczonych przez autorów uprzednio napisanych programów. Więc użytkownicy są grupą najmniej wpływającą na kształt technologii i ostatecznie komputera, chyba że poprzez decyzję używać zastane narzędzie czy nie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;Dostosowanie komputerów do wymogów codziennego życia, do realiów domu lub miejsca pracy, redukuje zazwyczaj uniwersalną maszynę do dużo prostszego narzędzia – służącego rozrywce, komunikacji lub pracy biurowej. Komputer jako obiekt fizyczny zostaje oddzielony od potężnego procesu komputeryzacji przebiegającego w tle naszego codziennego życia. Nawyki wyniesione z kultury maszyn i przedmiotów (o jakich wspominałam wcześniej) okazują się balastem ograniczającym zakres, w jakim wykorzystujemy komputerowe gizmo. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;W przeciwieństwie do informatyków-zawodowców, zwykli użytkownicy są bricoleurami, tak Levi-Strauss nazywa twórców radzących sobie z rzeczami zastanymi, tym co mają pod ręką. Przykładem tego jest używanie komputera do celów rozrywkowych przez osoby niepotrafiące nie tylko napisać własnej gry, ale nawet instalować na komputerze nowego oprogramowania. Wiele z takich uzytkowników gra w „pasjansa” bądź „sapera”, czyli w gry dostępne przy podstawowej instalacji Windows.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt;PS. "&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Socjolog postrzega Internet inaczej niz Informatyk. Pierwszy widzi  przestrzeń tam, gdzie drugi widzi tylko dane. Pierwszy widzi całość, a  drugi skupia się na numerycznych łukach w systemach." A.B.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small; line-height: 115%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-7621783569007173859?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/7621783569007173859/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=7621783569007173859' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7621783569007173859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7621783569007173859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2011/03/o-komputerze-wycinek-z-wykadu-o-nowych.html' title='o komputerze - wycinek z wykładu o nowych mediach'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-7459319607307946850</id><published>2010-11-12T18:53:00.000+01:00</published><updated>2010-11-12T18:53:38.774+01:00</updated><title type='text'>The First Casualty of War is Truth</title><content type='html'>Freedom of media isn't absolute? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Traditional Theory of Freedom vs New Media?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-7459319607307946850?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/7459319607307946850/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=7459319607307946850' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7459319607307946850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/7459319607307946850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2010/11/first-casualty-of-war-is-truth.html' title='The First Casualty of War is Truth'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-692251721133331305</id><published>2010-05-26T22:51:00.000+02:00</published><updated>2010-05-26T22:51:54.668+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='networking'/><title type='text'>Social Networking and Privacy</title><content type='html'>&lt;div class="fly-title"&gt;Privacy and the internet&lt;/div&gt;&lt;div class="fly-title"&gt;(source: "The Economist")&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;h1&gt;Lives of others&lt;/h1&gt;&lt;h2&gt;Facebook and Google face a backlash, from users and regulators alike, over the way they have handled sensitive data&lt;/h2&gt;&lt;div class="info"&gt;May 20th 2010 | FRANKFURT AND SAN FRANCISCO | From &lt;em&gt;The Economist&lt;/em&gt; print edition&lt;/div&gt;&lt;div class="content-image-full" style="width: 595px;"&gt;&lt;img alt=" " height="335" src="http://media.economist.com/images/images-magazine/2010/21/wb/201021wbd001.jpg" title="" width="595" /&gt;&lt;/div&gt;JENNIFER STODDART, Canada’s privacy commissioner, is furious with Facebook. In August 2009 the social-networking site struck a deal, agreeing to change its policies within a year to comply with the country’s privacy law. Now, says Ms Stoddart, the company appears to be reneging on an important part of that deal, which involved giving users a clear and easy-to-implement choice over whether to share private data with third parties. “It doesn’t seem to me that Facebook is going in the right direction on this issue,” she says, hinting that, without a change of course, the firm could soon become the subject of another formal investigation by her organisation. &lt;br /&gt;Facebook is not the only internet giant to provoke the ire of data watchdogs. Google endured withering criticism this week following news that it had recorded some personal communications sent over unsecured Wi-Fi data networks in homes and offices in some 30 countries. On May 17th Peter Schaar, Germany’s federal commissioner for data protection, called for an independent investigation into Google’s behaviour, claiming that it had “simply disobeyed normal rules in the development and usage of software.”&lt;br /&gt;&lt;div align="center" style="margin-bottom: 10px;"&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="336" marginheight="0" marginwidth="0" scrolling="no" src="http://video.economist.com/linking/index.jsp?skin=oneclip&amp;amp;ehv=http://audiovideo.economist.com/&amp;amp;fr_story=ca0f78e51fa0a1180991c6e9898af42a49f8b803&amp;amp;rf&amp;amp;rf=ev&amp;amp;hl=true" width="402"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;The cases highlight rising tension between guardians of privacy and internet firms. And they reflect concern among web users about how private data are made public. Several prominent internet types such as Cory Doctorow, a science-fiction author, and Leo Laporte, a podcaster, have abandoned Facebook. Sites such as QuitFacebookDay.com are urging others to do so, nominating May 31st for a mass Facebook “suicide”.&lt;br /&gt;This is unlikely to stop the meteoric rise of Facebook, which is poised to claim half a billion members and which draws even more visitors as a whole to its site (see chart). But nerves have been rattled at the company’s headquarters in Silicon Valley, where bosses are mulling over how to respond. Several senior folk are now hinting that Facebook will soon roll out simpler privacy controls to make it easier to keep more data hidden. MySpace, a rival, is already making its controls simpler in an effort to woo disaffected Facebookers to its service.&lt;br /&gt;&lt;div class="content-image-float" style="width: 290px;"&gt;&lt;img alt=" " height="299" src="http://media.economist.com/images/images-magazine/2010/21/wb/201021wbc513.gif" title="" width="290" /&gt;&lt;/div&gt;A revolt over Facebook’s handling of privacy has been brewing for some time. In December the social network changed the default settings on its privacy controls so that individuals’ personal information would be shared with “everyone” rather than selected friends. Facebook argued this reflected a shift in society towards greater openness and noted that users could still adjust privacy settings back again. But incensed privacy activists lobbied for it to be reversed.&lt;br /&gt;The switch should not have come as a surprise. Early on, many social networks impose fairly tough privacy policies in order to attract and reassure users. But as more join, controls are gradually loosened to encourage more sharing. As people share more, Facebook can increase the traffic against which it sells advertising. And the more it learns about users’ likes and dislikes, the better it can target ads that generate hundreds of millions of dollars.&lt;br /&gt;Protests grew louder still following a developers’ conference last month at which Mark Zuckerberg, Facebook’s boss, announced yet another series of policy changes. One that caused irritation was an “instant personalisation” feature that lets certain third-party websites access Facebook data when people visit. Critics say that Facebook has made it tricky to disable this feature, which may explain why Ms Stoddart dislikes it so much.&lt;br /&gt;European officials are grumbling about Facebook too. This month a group of data-protection experts who advise the European Commission wrote to the social network, calling its decision to loosen the default settings “unacceptable”. And in the United States, the Electronic Privacy Information Centre, a non-profit group, has asked America’s Federal Trade Commission to see if Facebook’s approach to privacy violates consumer-protection laws.&lt;br /&gt;Privacy watchdogs are also seeing if Google has broken any laws by capturing Wi-Fi data without permission. The search firm says that an experimental software project designed to gather data from unencrypted Wi-Fi networks was accidentally rolled out along with its Street View initiative, which uses cameras mounted on cars to film streets and buildings. As a result snippets of sensitive private data were collected and stored for years, without the Street View leaders’ knowledge. &lt;br /&gt;&lt;a href="" name="street_unwise"&gt;&lt;/a&gt;&lt;h2&gt;Street unwise&lt;/h2&gt;Google apologised and stressed that the unauthorised sampling collected only enough data to fill a single computer hard disk. It added that the information had not been used in any products nor shared outside Google. And it said it would appoint an independent body to review the fiasco in addition to conducting an internal review of its privacy practices. “We screwed up,” admitted Sergey Brin, a Google cofounder, on May 19th.&lt;br /&gt;Yet Google’s reputation has been damaged. The episode shows that it needs to get a better grip on what its staff are up to. Initial denials that it had collected sensitive data, reversed when Germany’s privacy watchdog demanded a more detailed review, also look like a public-relations blunder. And doubts have been raised about the quality of some managers. A spokesman for the firm blamed “a failure of communication between teams and within teams”. That is a worrying admission, given the vast amounts of sensitive data in Google’s digital coffers. &lt;br /&gt;It had already suffered this year during the launch of Buzz, its own social-networking service. Users complained that the search giant had dipped into their Gmail accounts to find “followers” for them without clearly explaining what was happening—a practice that the firm quickly scrapped. Last month ten privacy commissioners from countries such as Britain, Canada and France urged the company not to sideline privacy in a rush to launch new technology.&lt;br /&gt;At Google’s European Zeitgeist conference this week, Eric Schmidt claimed that the firm has the most consumer-centric privacy policy of any online service. Google’s chief executive added that no harm had been done by the Wi-Fi debacle. Others may reach a similar conclusion. But tussles over privacy issues will persist. “Nobody has a clear view of where to draw the line on privacy matters online,” says Jonathan Zittrain, a professor at Harvard Law School. Privacy commissioners will be busy for a while yet.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-692251721133331305?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.economist.com/business-finance/displaystory.cfm?story_id=16167766' title='Social Networking and Privacy'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/692251721133331305/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=692251721133331305' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/692251721133331305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/692251721133331305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2010/05/social-networking-and-privacy.html' title='Social Networking and Privacy'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-8834779615641766273</id><published>2010-02-17T11:39:00.000+01:00</published><updated>2010-02-17T11:39:11.521+01:00</updated><title type='text'>CfA: Germany: international summer school for science and research of Ukraine: 15 short-time travel stipends for students and PhD candidates</title><content type='html'>Call for applications&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Short-time travel stipends for participation in the &lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_0" style="-moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; cursor: pointer;"&gt;international summer&lt;br /&gt;school&lt;/span&gt; 'Greifswalder Ukrainicum'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Greifswalder Ukrainicum is an &lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_1" style="-moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; cursor: pointer;"&gt;international summer school&lt;/span&gt; for science&lt;br /&gt;and research of &lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_2"&gt;Ukraine&lt;/span&gt;. It is financed by the Alfried Krupp von Bohlen und&lt;br /&gt;Halbach-Stiftung, &lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_3" style="-moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; cursor: pointer;"&gt;Essen, Germany&lt;/span&gt;. Language courses and seminars on the&lt;br /&gt;history and literature of Ukraine in German, English and Ukrainian held by&lt;br /&gt;international renowned instructors provide the unique opportunity to learn&lt;br /&gt;about the culture and varieties of Ukraine.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The &lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_4" style="-moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; cursor: pointer;"&gt;Alfried Krupp Wissenschaftskolleg Greifswald awards&lt;/span&gt; 15 short-time travel&lt;br /&gt;stipends for students and PhD candidates to support their participation in&lt;br /&gt;the Greifswalder Ukrainicum 2010 from August 11 to August 25, 2010 in&lt;br /&gt;&lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_5" style="border-bottom: 1px dashed rgb(0, 102, 204); cursor: pointer;"&gt;Greifswald, Germany&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Application requirements:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sufficient Knowledge of German and/or English&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Distinct interest in Ukraine&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Student or PhD candidate&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Application:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Please submit your application by e-mail only to&lt;br /&gt;&lt;a href="http://us.mc503.mail.yahoo.com/mc/compose?to=tagungsbuero@wiko-greifswald.de" ymailto="mailto:tagungsbuero@wiko-greifswald.de"&gt;&lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_6"&gt;tagungsbuero@wiko-greifswald.de&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Please enclose in your application&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-a personal data sheet (CV)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-a short summary of your studies&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-a short presentation of your distinct interest in Ukraine and your&lt;br /&gt;motivation to participate in the Ukraincium of no more than 2500 words.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The stipends cannot be awarded to&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Students with a &lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_7"&gt;permanent residency&lt;/span&gt; in &lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_8"&gt;Germany&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Students from Germany, who are currently on a study leave abroad&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The stipends are awarded according to individual circumstances. Application&lt;br /&gt;deadline is April 12, 2010.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marlene Sülberg, M.A.&lt;br /&gt;Wissenschaftliche Mitarbeiterin - Tagungsprogramm&lt;br /&gt;&lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_9" style="border-bottom: 1px dashed rgb(0, 102, 204); cursor: pointer;"&gt;Alfried Krupp&lt;/span&gt; Wissenschaftskolleg Greifswald&lt;br /&gt;17487 Greifswald&lt;br /&gt;Tel.:&amp;nbsp; +49 (0) 3834 86-19029&lt;br /&gt;Fax:&amp;nbsp; +49 (0) 3834 86-19005&lt;br /&gt;&lt;a href="http://us.mc503.mail.yahoo.com/mc/compose?to=tagungsbuero@wiko-greifswald.de" ymailto="mailto:tagungsbuero@wiko-greifswald.de"&gt;tagungsbuero@wiko-greifswald.de&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wiko-greifswald.de/" target="_blank"&gt;&lt;span class="yshortcuts" id="lw_1266401436_10"&gt;http://www.wiko-greifswald.de&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-8834779615641766273?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.wiko-greifswald.de' title='CfA: Germany: international summer school for science and research of Ukraine: 15 short-time travel stipends for students and PhD candidates'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/8834779615641766273/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=8834779615641766273' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/8834779615641766273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/8834779615641766273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2010/02/cfa-germany-international-summer-school.html' title='CfA: Germany: international summer school for science and research of Ukraine: 15 short-time travel stipends for students and PhD candidates'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-4406021916787504115</id><published>2009-09-06T13:16:00.004+02:00</published><updated>2009-09-06T15:43:11.477+02:00</updated><title type='text'>Office vs School: excellent!!!!!</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;" lang="EN-US"&gt;According to Lucy Kellaway, FT:&lt;br /&gt;.....School exams are really tough!...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;" lang="EN-US"&gt;There is no job interview, no scary presentation, no terrifying after dinner speech, no bruising negative feedback that can do such lasting psychic damage. Nor is there any work project (unless one is a corporate lawyer or investment banker) that requires such mercilessly hard work.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;" lang="EN-US"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;" lang="EN-US"&gt;The real problem with the exam system is that it teaches lessons about work itself that you need to unlearn pretty smartly if you want to get ahead in business.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;First, it teaches you that there is a fairly straightforward relationship between effort and result. In exams, if you work very, very hard in the evenings you are going to do an awful lot better than if you spend your evenings in the pub. In most office life, this is not true. The relationship between effort and reward is much more complicated. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Second, in an exam there is nowhere to hide. If you fail you may try to pin the blame on your teachers or the examiner, but in your heart you know there is no one else to blame but yourself. You either weren’t bright enough, or you didn’t work hard enough. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;One of the beauties of office work is that there is no shortage of candidates to blame for one’s failures. Management, the market, the culture, one’s colleagues, the competitors, an IT failure; the options are endless. You can screw something up royally and get away with it indefinitely. Indeed, so long as you are quite senior you can bring the entire banking system down and still get a big bonus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;" lang="EN-US"&gt;The third bad lesson from exams is that failure matters. If you flunk finals you don’t get the chance to do it again. Real life is much more forgiving. That presentation went badly? There will be another one along soon enough, which might go a bit better.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Preparing for the exams, you work as hard as humanly possible while trying to unsettle fellow students by claiming to have done nothing at all. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;With real work it is the other way round. The secret is to do as little as you can get away with, but make it seem that you are slogging your guts out. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;In offices, people go home early and leave their jackets on their chairs and instruct their computers to send out work e-mails at 1am. There is no such thing as being seen to work too hard.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;" lang="EN-US"&gt;Finally, exams demand clarity of thought and expression and penalise waffle and bullshit. Whereas in business, alas, waffle and bullshit have become the gold standard.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;" lang="EN-US"&gt;.....&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-4406021916787504115?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='text/html' href='http://www.ft.com/cms/s/0/049a9db2-576b-11de-8c47-00144feabdc0.html' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/4406021916787504115/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=4406021916787504115' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/4406021916787504115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/4406021916787504115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2009/09/office-vs-school-excellent.html' title='Office vs School: excellent!!!!!'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-5417853984981797693</id><published>2009-07-19T22:45:00.001+02:00</published><updated>2009-07-19T22:45:06.872+02:00</updated><title type='text'>Union of Subsidized Farmers?</title><content type='html'>&lt;div style="float: right; margin-left: 10px; margin-bottom: 10px;"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/alphadesigner/3192055736/" title="photo sharing"&gt;&lt;img src="http://farm4.static.flickr.com/3510/3192055736_9d075ff039_m.jpg" alt="" style="border: solid 2px #000000;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 0.9em; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/alphadesigner/3192055736/"&gt;Where I Live&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Originally uploaded by &lt;a href="http://www.flickr.com/people/alphadesigner/"&gt;Artwerk&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;WOW! :)&lt;br clear="all" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-5417853984981797693?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/5417853984981797693/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=5417853984981797693' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5417853984981797693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5417853984981797693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2009/07/union-of-subsidized-farmers.html' title='Union of Subsidized Farmers?'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3510/3192055736_9d075ff039_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-704715373154511429</id><published>2009-06-28T23:48:00.002+02:00</published><updated>2009-06-29T00:04:37.530+02:00</updated><title type='text'>Mass Media</title><content type='html'>Mass media can function both as a modern form of one-way communication AND as a public forum. It depends on their social organization and civic practices, and not on their technical nature... Goban-Klas, 2005, 111.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-704715373154511429?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/704715373154511429/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=704715373154511429' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/704715373154511429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/704715373154511429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2009/06/mass-media.html' title='Mass Media'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-293461370651569552</id><published>2009-04-09T12:29:00.001+02:00</published><updated>2009-04-09T12:34:31.649+02:00</updated><title type='text'>Networking Revolutions</title><content type='html'>http://cyber.law.harvard.edu/sites/cyber.law.harvard.edu/files/Goldstein_Ukraine_2007.pdf&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Role of Digital Networked Technologies in the Ukrainian Orange Revolution&lt;br /&gt;Published December 01, 2007&lt;br /&gt;Authored by Josh Goldstein, Internet and Democracy&lt;br /&gt;This working paper is part of a series examining how the Internet influences democracy. This report is a narrative case study that examines the role of the Internet and mobile phones during Ukraine's 2004 Orange Revolution. The first section describes the online citizen journalists who reported many stories left untouched by self censored mainstream journalists. The second section investigates the use of digital networked technologies by pro-democracy organizers. This case study concludes with the statement that the Internet and mobile phones made a wide range of activities easier, however the Orange Revolution was largely made possible by savvy activists and journalists willing to take risks to improve their country.&lt;br /&gt;Last updated March 25, 2009&lt;br /&gt;Related Content&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-293461370651569552?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://cyber.law.harvard.edu/publications/2007/The_Role_of_Digital_Networked_Technologies_in_the_Ukranian_Orange_Revolution' title='Networking Revolutions'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/293461370651569552/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=293461370651569552' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/293461370651569552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/293461370651569552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2009/04/networking-revolutions.html' title='Networking Revolutions'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-1184344052934387194</id><published>2009-03-25T14:10:00.000+01:00</published><updated>2009-03-25T14:12:47.402+01:00</updated><title type='text'>SMS Language :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Scotn-60ahI/AAAAAAAAAA8/h5aiPb_cqRk/s1600-h/sms-essay.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 253px; height: 220px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Scotn-60ahI/AAAAAAAAAA8/h5aiPb_cqRk/s400/sms-essay.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317112474992142866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-1184344052934387194?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/1184344052934387194/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=1184344052934387194' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/1184344052934387194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/1184344052934387194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2009/03/sms-language.html' title='SMS Language :)'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Scotn-60ahI/AAAAAAAAAA8/h5aiPb_cqRk/s72-c/sms-essay.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-8832468854592998323</id><published>2009-03-16T19:00:00.000+01:00</published><updated>2009-03-31T19:41:09.905+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='network'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='community'/><title type='text'>Wellman about networks, community, women and ... quality of contemporary social life</title><content type='html'>&lt;h2 style="color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;NETWORK COMMUNITY&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;             &lt;p style="text-align: justify; color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial;"&gt;&lt;span lang="EN-US"  style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 153);"&gt;&lt;strong&gt;In the current situation, married women not only participate in community, they dominate the practice of it in their households.&lt;/strong&gt; Women have historically been the “kinkeepers” of western society: mothers and sisters keeping relatives connected for themselves, their husbands and their children. They continue to be the preeminent suppliers of emotional support in community networks as well as the major suppliers of domestic services to households (Wellman 1992c; Wright 1989). With the privatization and domestication of community, community-keeping has become an extension of kinkeeping, with both linked to domestic management. No longer do husbands and wives have many separate friendships. As men now usually stay at home during their leisure time, the informal ties of their wives form the basis for relations between married couples. Women define the nature of friendship and help maintain many of their husbands' friendships. Women bear more than the “double-load” of domestic work and paid work; their “triple load” now includes community “net work”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify; color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial;"&gt;&lt;span lang="EN-US"  style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 153);"&gt;Thus the privatization and domestication of relationships have transformed the nature of community. The domesticated community ties interact in small groups in private homes rather than in larger groups in public spaces. This makes it more difficult for people to form new community ties with friends of their friends, and it focuses the concerns of relationships on dealing with household problems (Wellman 1992b). Women's ties, which dominate community networks, provide important support for dealing with domestic work. Community members help with daily hassles and crises; neighbors mind each other's children; sisters and friends provide emotional support for child, husband and elder care. Because women are the community-keepers and are pressed for time caring for homes and doing paid work, men have become even more cut off from male friendship groups (Wellman 1992c). North American men rarely use their community ties to accomplish collective projects of work, politics or leisure. Their relationships have largely become sociable ties, either as part of the relationship between two married couples or as disconnected relations with a few male “buddies”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify; color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial;"&gt;&lt;span lang="EN-US"  style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 153);"&gt;This domestication helps explain the contemporary intellectual shift to seeing community and friendship as something that women do better than men. Just as husbands and wives are more involved with each other at home, the focus of couples and male friends is on private, domestic relations. Men's community ties have come to be defined as women's have been: relations of emotional support, companionship, and domestic aid. Thus the nature and success of community are now being defined in domestic, women's terms. Concurrently, the growing dominance of the service sector in the economy means that the manipulation of people and ideas has acquired more cultural importance than the industrial and resource-extraction sectors' manipulation of material goods. With developed economies having more managers and professionals than blue-collar workers (Statistics Canada and Canada 1993), the workplace has shifted to the very emphasis on social relationships that women have traditionally practiced at home. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify; color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial;"&gt;&lt;span lang="EN-US"  style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 153);"&gt;At the same time, the material comfort of most North Americans means that they no longer need to rely on maintaining good relations with community members to get the necessities for material survival. The goods and services that community members exchange are usually matters of convenience, rarely of necessity, and hardly ever of life and death. Community ties have become ends in themselves, to be enjoyed in their own right and used for emotional adjustment in a society that puts a premium on feeling good about oneself and others. This resonates with contemporary feminist celebration of women for being more qualified in the socioemotional skills that are the basis of contemporary communities — and the downgrading of the allegedly masculine qualities of instrumentalism and materialism. Community is no longer about men fixing cars together; it is about couples chatting about domestic problems.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial;"&gt;&lt;span lang="EN-US"  style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 153);"&gt;Contemporary discussions of community often reverse the traditional sexist discourse that has seen women as inadequate men. Now it is men who are seen as unable to sustain meaningful community relationships, especially when such relationships are defined only in terms of socioemotional support. This socioemotional definition has almost totally replaced the traditional definition of community as also including instrumental aid. Patriarchical arguments for male superiority in getting things done are being replaced by celebrations of female superiority in knitting together social networks. As “feminist author” Maggie Scarf (Scarf 1987) said on the Oprah Winfrey television show, “Men just don't have friends the way women have friends. Men just don't like to make themselves vulnerable to other men.”Clitoris-envy, the alleged longing for empathy among men, has become the new-age replacement for penis-envy among the not-so &lt;i&gt;Iron John&lt;/i&gt;s (Bly 1990).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial;font-size:78%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;strong&gt;The Network Community: An Introduction to &lt;i&gt;Networks in the Global Village &lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Pp. 1-47 in &lt;i&gt;Networks in the Global Village&lt;/i&gt;, edited by Barry Wellman. Boulder, CO: Westview Press, 1999. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Dostępny: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.chass.utoronto.ca/%7Ewellman/publications/globalvillage/in.htm"&gt;http://www.chass.utoronto.ca/~wellman/publications/globalvillage/in.htm&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-8832468854592998323?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/8832468854592998323/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=8832468854592998323' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/8832468854592998323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/8832468854592998323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2009/03/wellman-about-networks-community-women.html' title='Wellman about networks, community, women and ... quality of contemporary social life'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-4150916066420025823</id><published>2009-03-12T21:32:00.000+01:00</published><updated>2009-03-12T21:34:56.957+01:00</updated><title type='text'>Just Hilarious! Sci Chain Letter :D</title><content type='html'>&lt;h2&gt;How to Make Tenure Fast: A Chain Letter for Scientists&lt;/h2&gt;  &lt;nyt_byline version="1.0" type=" "&gt; &lt;!--ELEMENT BYLINE--&gt; &lt;/nyt_byline&gt;&lt;h5&gt;By DAVID DEMERS&lt;/h5&gt;  &lt;p&gt;   &lt;img src="http://graphics.nytimes.com/images/f.gif" alt="F" align="left" /&gt;&lt;i&gt;rom the sci-tech studies list, an Internet discussion group devoted to science and society.&lt;/i&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;    &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   Dear Fellow Scientist: &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   This letter has been around the world at least seven times. It has been to many major conferences. Now it has come to you. It will bring you good fortune. This is true even if you don't believe it. But you must follow these instructions: &lt;/p&gt;&lt;p&gt;    --  Include in your next journal article the citations below; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;    --  Remove the first citation from the list and add a citation to your journal article at the bottom; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;    --  Make 10 copies and send them to colleagues. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   Within one year, you will be cited up to 10,000 times! This will amaze your fellow faculty, assure your promotion and improve your sex life. In addition, you will bring joy to many colleagues. Do not break the reference loop, but send this letter on today. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   Dr. H. received this letter and within a year after passing it on she was elected to the National Academy of Sciences. Prof. M. threw this letter away and was denied tenure. In Japan, Dr. I. received this letter and put it aside. His article for Trans. on nephrology was rejected. He found the letter and passed it on, and his article was published that year in the New England Journal of Medicine. In the Midwest, Prof. K. failed to pass on the letter, and in a budget cutback his entire department was eliminated. This could happen to you if you break the chain of citations. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   1. Miller, J. (1992). Post-modern neo-cubism and the wave theory of light. Journal of Cognitive Artifacts, 8, 113-117. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   2. Johnson, S. (1991). Micturition in the canid family: the irresistible pull of the hydrant. Physics Quarterly, 33, 203-220. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   3. Anderson, R. (1990). Your place or mine?: an empirical comparison of two models of human mating behavior. Psychology Yesterday 12, 63-77. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   4. David, E. (1994). Modern Approaches to Chaotic Heuristic Optimization: Means of Analyzing Non-Linear Intelligent Networks with Emergent Symbolic Structure. (doctoral dissertation, University of California at Santa Royale El Camino del Rey Mar Vista by-the-sea). &lt;/p&gt;&lt;p&gt;    &lt;/p&gt;&lt;p&gt;   (David DeMers, a computer scientist, former tax lawyer and now a portfolio manager for Prediction Co., a firm in Santa Fe, N.M., that finds and trades on price anomalies among securities, wrote this letter in 1992 when he was finishing his Ph.D. at the University of California, San Diego, and looking for a job. He says it has drawn a greater response than all his other scholarly work, including his "Big Kahuna" method of evaluating baseball players for rotisserie leagues.)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;http://www.nytimes.com/library/national/science/021699sci-chain-letter.html&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-4150916066420025823?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/4150916066420025823/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=4150916066420025823' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/4150916066420025823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/4150916066420025823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2009/03/just-hilarious-sci-chain-letter-d.html' title='Just Hilarious! Sci Chain Letter :D'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-6437340347119924384</id><published>2008-10-21T02:12:00.000+02:00</published><updated>2008-11-17T12:42:23.377+01:00</updated><title type='text'>Back to Warsaw</title><content type='html'>I love this city regardless awful weather and sort of CEE traffic jams. Warsaw has a lot to explore and to enjoy. I love it.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-6437340347119924384?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/6437340347119924384/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=6437340347119924384' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/6437340347119924384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/6437340347119924384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2008/10/socjologia-internetu.html' title='Back to Warsaw'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2453381293760822447.post-5118142383097627477</id><published>2008-07-05T00:54:00.000+02:00</published><updated>2008-07-05T00:56:42.756+02:00</updated><title type='text'>At-last-welcome me to the world of personalized informational self-presentation and self-reflection</title><content type='html'>It's nice here :)!&lt;br /&gt;5/7/8&lt;br /&gt;KN&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2453381293760822447-5118142383097627477?l=network-sociologist.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://network-sociologist.blogspot.com/feeds/5118142383097627477/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2453381293760822447&amp;postID=5118142383097627477' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5118142383097627477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2453381293760822447/posts/default/5118142383097627477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://network-sociologist.blogspot.com/2008/07/at-last-welcome-me-to-world-of.html' title='At-last-welcome me to the world of personalized informational self-presentation and self-reflection'/><author><name>Kateryna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13869111363747004168</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_jMTtwky_Vy8/Sj-nnHjszgI/AAAAAAAAABw/vjQrG5zKJBo/S220/me.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
